Content marketing i SEO

Jak prowadzić blog firmowy – case study v.2

Jak prowadzić blog firmowy – case study v.2

Dziś po raz drugi zapraszam do przeczytania drugiego case study na temat: Jak prowadzić blog firmowy. Pierwszy znajdziesz tutaj: case study v. 1. Dziś moim gościem jest Ewa Majchrzyk-Hess, autorka bloga Ewa Hes.

jak prowadzić blog firmowy case study

 

Ewa Majchrzyk-Hess mówi o sobie:

„Jestem projektantką wzorów tkanin i tapet. Projektowanie to taki mój chleb powszedni, o którym czasem piszę na blogu. Oprócz tworzenia interesujących form i smacznych zestawień kolorystycznych jestem także fanką techniki pomodoro i metod pozwalających pracować zwinnie i szybko.”

 

Jak prowadzić blog firmowy – case study – Ewa Majchrzyk-Hes

Czym się zajmujesz, na czym polega Twój biznes?

Jestem projektantką wzorów tkanin i tapet, prowadzę pracownię Hess Designers. Nie działam pod swoją marką – tworzę projekty dla producentów i dystrybutorów do ich własnych kolekcji produktowych. Są to wzory autorskie projektowane na wyłączność dla klienta. Oprócz tego opracowuję trendy i palety kolorystyczne na dany sezon. Moje wzory można zobaczyć tutaj: www.hess-designers.eu. Jakiś czas temu na rynek wypuściłam także własne tkaniny lniane drukowane ręcznie. Pierwsza kolekcja nosi nazwę tangram www.wzordobry.hess-designers.eu. Jednak ta działalność nie jest powiązana z blogiem. Bardzo długo niewiele promocyjnie działałam online. Praktycznie wcale. Nie uważałam, że w branży B2B również jest to potrzebne. Strona wisiała sobie jako moje portfolio z danymi kontaktowymi. Zmieniło się to dopiero po pewnych kilkudniowych warsztatach, choć przyznaję, że z założeniem bloga nosiłam się już kilka lat temu. Teraz trochę żałuję, że rzeczywiście nie zrobiłam tego wcześniej.

 

Czy prowadzisz biznes stacjonarny czy tylko online?

I jeden i drugi.

Stacjonarny jeśli chodzi o wzornictwo, bo taką sobie wybrałam specyfikę obsługi klienta. Nie sprzedaję wzorów na licencji, ani z bazy wzorów. Potrzebne jest czasem spotkanie, maile, telefon zbieranie wiadomości, wymiana uwag – jest to proces, który trwa w większości na płaszczyźnie online, ale ciężko go takim nazwać. Tak więc ani strona, ani blog nie sprzedają bezpośrednio.
Online jest całkowicie, gdy chodzi o Wzór Dobry. Tu klient kontaktuje się ze mną wyłącznie przez stronę lub niebawem platformy sprzedażowe. Promocja tkanin dopiero się zaczyna, ale także będzie nastawiona na internetową formę sprzedaży.

 

Od kiedy prowadzisz blog firmowy?

Na razie bardzo krótko. Pierwszy wpis powstał w pod koniec maja 2015 roku i co ciekawe wcale nie tyczył wzorów tkanin. Mimo, że chciałam założyć blog na długo wcześniej jakoś zawsze brakowało mi motywacji. Z tego powodu też obawiałam się, że blog po kilku wpisach jednak umrze. Nie umarł, ma się dobrze, a za chwilę będzie na nim kwitnąco.

 

W jakim celu go założyłaś? (czy wyznaczyłaś sobie konkretny, mierzalny cel?)

Zacznę od tego w jakim celu go nie założyłam. Nie chciałam by było to blog typowo ekspercki, gdzie będę pisać o designie takim wielką literą, albo o trendach wnętrzarskich. Pomyślałam, że takich blogów jest już dużo. Wśród nich można spotkać naprawdę wspaniałe perełki. Ściganie się z nimi o to, kto pierwszy napisze tekst na dany temat uważałam za bezsensowne marnowanie energii. Jest za to mało wiadomości ogólnie o tkaninach i wzornictwie powszednim – takim codziennym, nie pisanym dużą literą. Oprócz tego pokazując tylko swoje portfolio jako osoba byłam do tej pory niewiele widoczna. Oglądający widzą tylko efekt końcowy, który czasem jest rezultatem długiego procesu. To wszystko chciałam przedstawić u siebie na blogu. Chciałam pokazać swoim klientom w jakiś sposób pracuję nad wzorami i zarazić ich swoją pasją. Z tego powodu piszę także o organizacji swojej pracy i czasu.

 

Czy zbudowałaś strategię content marketingu czy idziesz na żywioł?

Nie do końca, bardziej jest to żywiołowe działanie i odrobinę po omacku. Chcę to jednak zmienić niebawem. Przez ten czas wielu rzeczy się dowiedziałam, dużo zaczęłam czytać, a co najważniejsze przekonałam się do blogowania.

 

Jak dobierasz tematykę na blog?

Miało być poukładanie bardzo. Okazało się jednak, że przyjemniej mi się pisze o tym, co zajmuje moją głowę w danym momencie. Jeśli na przykład pracuję nad wzorami dziecięcymi w stylu marynarskim, piszę wstępny zarys, który potem zostanie rozwinięty dalej jako wpis. To samo bywa, gdy myślę o jakichś usprawnieniach w pracy. Niestety takich zarysów mam bardzo dużo, które czekają na doszlifowanie, ale ciężko znaleźć na nie czas. Być może następnym krokiem powinno być przeorganizowanie działań na blogu i wokół bloga.

 

Czy robisz konkretne plany publikacji?

Nie. Właśnie z tego powodu jak powyżej. Gotowy wpis od razy leci do publikacji.

 

Czy Twój content to tylko wpisy blogowe czy też inne formy: galerie zdjęć, infografiki, tutoriale itp.

Każdy wpis opatrzony jest atramentowym obrazkiem mojego autorstwa – takim szybkim szkicem kojarzącym się z poruszanym tematem. Owszem, bywają galerie zdjęć jako przykłady linkowane z sieci, albo tablice na Pinterest, czasem wstawiam też swoje wzory. Tutoriale obrazkowe bywają bardzo rzadko i są częścią wpisu, nie występują samodzielnie. Natomiast dzielę się chętnie czymś co sama przetestowałam i wiem jak to zrobić lub po prostu pokazuję jak powstaje ciekawy wzór, który na koniec okazuje się całkiem prosty – tak było z pepitkiem.

 

Czy korzystasz z narzędzi do planowania słów kluczowych?

Mam zainstalowaną wtyczkę Yoast na Wordpress, ale nie uważam jej za narzędzie, któremu podporządkowuję cały wpis. Po prostu dbam o to, by wpis był poprawny pod względem SEO i koniec. Rozmawiając ze swoimi klientami nie tylko o projektowanych dla nich wzorach, dowiaduję się o czym chętnie przeczytaliby u mnie na blogu. Myślę, że potencjalni klienci czytaliby to samo, bo w tym są w podobnej grupie, z podobnej branży. Z ciekawości zajrzałam po co ktoś wchodzi na mojego bloga i wśród fraz, których się spodziewałam znalazłam także „wiązanie apaszkami”. Z tego powodu też wolę zdawać się na własną intuicję, niż szukać po trendach słów kluczowych.

 

Czy w jakiś sposób zbierasz dane potencjalnych klientów – zapis na newsletter, darmowy produkt itp.?

Dopiero niedawno zainstalowałam newsletter i na razie zbieram czytelników. Chcę jednak utworzyć ciekawe wyzwanie kreatywne wraz z inną blogerką i wtedy ruszy pierwsza wysyłka. Wcześniej nie było takiej potrzeby, ponieważ okazało się, że potencjalni klienci nie zapisują się na newsletter tylko po prostu dzwonią lub wysyłają maile.

 

Czy dzięki blogowi:

  • zwiększył się ruch na stronie? (o ile?)

Tak, stanowczo. Choć strona to nadal tylko portfolio. Ktoś, kogo mój wpis zainteresuje, a szuka kogoś do współpracy wchodzi przez bloga na stronę wzorów. Ciężko mi jest stwierdzić jak mocno, ponieważ wcześniej nie instalowałam żadnych statystyk, ale po ilości zapytań widzę, że ma to sens.

  • zwiększyła się liczba leadów? (o ile?)

W przypadku projektowania wzorów zbieranie leadów myślę, że nie do końca ma sens. Za to ma pewno w przypadku tkanin lnianych tak, ale Wzór Dobry nie łączy się bezpośrednio z blogiem.

  • zwiększyła się sprzedaż? (o ile?)

Zwiększyła się sprzedaż, ponieważ dzięki blogowi pozyskałam nowych klientów. Wśród starych jest taka jak była, ale mam wrażenie, że moja praca oceniana jest pod innym kątem.

 

Czy monitorujesz postępy – co jaki czas?

Tak, ale niezbyt często. Sprawdzam sobie listę kontrolną, czy to co robię ma sens, wtedy też zaglądam w statystyki.

 

Co jest najtrudniejsze przy prowadzeniu bloga firmowego?

Jak przy każdym blogowaniu prawdopodobnie – systematyczność. Mimo wszystko nadal lwią część mojej pracy zajmuje projektowanie, które zawsze jest priorytetowe. Właśnie dlatego między innymi tak mało wpisów powstało ostatnio.

Bardzo dziękuję za rozmowę🙂

Jak prowadzić blog firmowy  – słowo ode mnie:

Muszę Wam przyznać, że bardzo trudno jest mi obiektywnie i chłodno ocenić blog, który z jednej strony służy budowaniu wizerunku profesjonalisty, a więc może być uznany za blog firmowy, a z drugiej strony nie ma wielu cech, które powinien posiadać typowy blog firmowy. Mam tu na myśli dobór tematyki pod słowa kluczowe poszukiwane przez klientów czy skrupulatne monitorowanie statystyk i obliczanie konwersji. Mogłabym więc powiedzieć, że pod tym kątem blog Ewy nie wypada najlepiej.

A jednak, jeśli spojrzycie na wzrost ruchu na stronie i zwiększenie sprzedaży ewidentnie widać, że blog przynosi efekty, których można spodziewać się po blogu firmowym. Według mnie jest to kolejny dowód na to, że w content marketingu trudno jest ubrać wszystko w ramy i powiedzieć, że jest jedna właściwa strategia, która przyniesie spodziewane efekty.

To dowód na to, że nieszablonowe podejście do tematyki, które odróżnia blog Ewy od innych blogów jest jej kluczem do sukcesu. Autentyczność, pasja i zaangażowanie są najbardziej wartościowe i to właśnie one najbardziej przyciągają czytelników. Dlatego życzę Ewie dalszego udanego blogowania i zachęcam jednak do większej systematyczności i planowania wpisów, choć zdaję sobie sprawę, że w Ewie drzemie artystyczna dusza, która projektowanie stawia ponad wszystko.

Ciekawa jestem co sądzisz o nowym cyklu case studies? Może masz ochotę na zadanie dodatkowych pytań Ewie? Zapraszam do komentowania.

W przygotowaniu mam kolejne wpisy z tego cyklu, ale jeśli masz ochotę udzielić wywiadu i podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat prowadzenia bloga firmowego, to napisz do mnie na agnieszka@liczysiecontent.pl

Follow my blog with Bloglovin

  • Ja jestem cekawa, co to były za kilkudniowe warsztaty, o których wspomina Ewa?

    • To były warsztaty dla mikroprzedsiębiorców FaceIt. Nie wiem czy jest jeszcze jakaś edycja, ale warto poszukać.