Konkurencja – czy jest potrzebna?

Konkurencja to naturalny element wolnego rynku. Wielu uważa, że to spory problem, a ja jestem przeciwnego zdania. Konkurencja może być bowiem Twoim sprzymierzeńcem i dzięki niej możesz zajść dalej, niż gdybyś wyznaczał pionierskie szlaki. Nie wierzysz? No to czytaj dalej

Sprawdź, kto jest Twoim konkurentem

Zakładam, że znasz swoją branżę i wiesz, które firmy robią to samo, co Ty. A jednak niekoniecznie to one będą Twoją bezpośrednią konkurencją. Pamiętaj, że w dobie wyszukiwarki Google, w której informacji szuka 97% Polaków, to widoczność firmy w sieci bywa kluczowa, zwłaszcza wtedy, gdy prowadzisz sklep internetowy, świadczysz usługi online czy prowadzisz inną działalność, w której lokalizacja nie ma znaczenia. To właśnie wyniki z tych stron mogą pojawić się w Twoim sąsiedztwie w Google i to właśnie na te strony może trafić Twój potencjalny klient.

Aby poznać swoich konkurentów sprawdź więc, jakie firmy są widoczne w Google na te same słowa kluczowe, co Twoja. Możesz to robić wpisując w Google słowa kluczowe związane z Twoją firmą, ale to może zająć Ci sporo czasu. Szybciej będziesz mógł to zrobić przy użyciu narzędzia SEMSTORM. Wpisując do niego adres swojej strony znajdziesz firmy, które są widoczne w Google na te same słowa kluczowe, co Ty. Warto więc z tego narzędzia skorzystać, bo w ciągu kilku sekund dostajesz listę swoich bezpośrednich konkurentów. Skoro już ją masz, to zobacz, co robić dalej.

Ucz się na cudzych błędach

Mówi się, że najlepsza jest nauka na własnych błędach. Ja jednak jestem sceptycznie nastawiona do takiego podejścia. Uważam, że znacznie lepiej jest uczyć się na cudzych, bo wówczas możemy wysnuć wnioski przed określonym działaniem i nie powielić go, skoro okazało się ono zupełnie nietrafione.

Zachęcam więc do tego, by obserwować konkurencję. Nie chodzi mi jednak tylko o politykę cenową, bo to najczęściej utożsamia się z obserwacjami działań firm z tej samej branży. Ja polecam szersze podejście i obserwacje całej firmy. Patrząc z zewnątrz, a jednocześnie działając w danej branży, zapewne wychwycisz mnóstwo słanych stron, które ma Twoja konkurencja. Gdy je znajdziesz, to porównaj swoje wnioski z działaniami Twojej firmy.

Jak znaleźć słabe strony konkurencji?

Zachęcam do tego, by raz na czas poświeć trochę czasu i głębiej przyjrzeć się działaniom 2-3 firm konkurencyjnych. Przeprowadzając taki audyt konkurencji sprawdź i wypisz sobie mocne i słabe strony konkurentów:

  • jak wygląda jej strona internetowa –we współczesnym świecie, gdy większość osób czerpie wiedzę z Internetu jest to ważny kanał komunikacji z klientem. Przyjrzyj się tej stronie jako użytkownik i wypisz sobie wszystko, co Ci na niej przeszkadza oraz to, co Ci się podoba;
  • jak komunikuje się z klientami: czy jest to dialog czy raczej jednostronna komunikacja i nie zmierza do tworzenia więzi i angażowania społeczności; czy na stronie do potencjalnych klientów zwraca się per Państwo czy per Ty; czy używa wyświechtanych nic nie mówiących formułek typu: wykwalifikowani specjaliści, wieloletnie doświadczenie itp. itd.; być może znajdziesz również pozytywy, które mile Cię zaskoczą i spodoba Ci się taki sposób komunikacji – to również sobie zapisz;
  • z jakich mediów społecznościowych korzysta i w jaki sposób prowadzi profile – czy są to profile prowadzone z „głową” czy raczej na zasadzie: media społecznościowe są na topie, to wrzućmy tam coś od czasu do czasu, bo tak trzeba; zajrzyj, jak dużą społeczność zrzeszają, czy wrzucane posty budzą zaangażowanie, czy pod wpisami pojawiają się komentarze; być może znajdziesz świetnie prowadzone profile – wówczas wypisz sobie ich mocne strony;
  • jaka jest jej grupa docelowa – pamiętaj, że może być tak, że nawet jeśli konkurencja ma podobne produkty/usługi, to kieruje przekaz do innej grupy docelowej, wówczas podkreśla inne wartości i inaczej formułuje swój przekaz.

Przykład:

Dwie firmy, które sprzedają podłogi z drewna egzotycznego – jedna kieruje swoją ofertę do zamożnych klientów indywidualnych, druga do projektantów wnętrz. W tym drugim przypadku przekaz marketingowy będzie nieco inny, choć klient finalny będzie w dużej mierze ten sam. Jest jednak różnica w prowadzeniu dialogu z osobami spoza branży, a z profesjonalistami, którzy później sami będą musieli przekonać swoich klientów do projektów z użyciem drewna egzotycznego.

To tylko wycinek tego, co możesz obserwować u swoich głównych konkurentów, ale już na podstawie tych danych będziesz mieć dane, na podstawie będziesz mógł wyciągnąć wnioski.

 

Wyciągaj wnioski

Po tak przeprowadzonym audycie konkurencji masz sporą listę słabych i mocnych stron Twoich konkurentów. Teraz czas na to, by wyciągnąć z tych obserwacji wnioski i przekuć je na odpowiednie działania w swojej firmie. Zacznij od nauki na błędach czyli od sprawdzenia, jak wygląda u Ciebie sprawa z tymi cechami, które uznałeś za słabe strony Twoich konkurentów. Być może w trakcie porównywania znajdziesz takie elementy Twoich działań, których dotychczas nie zauważałaś, a dostrzegłeś je dopiero teraz, patrząc na nie przez pryzmat słabych stron firm konkurencyjnych.

Porównując przyjrzyj się również mocnym stronom Twoich konkurentów i zobacz, jak na ich tle wygląda Twoja firma. Jeśli jesteś na podobnym poziomie, to świetnie, ale to nie znaczy, że w tym obszarze masz osiąść na laurach. Zawsze możesz rozwinąć swoje działania i w ten sposób zyskać odrobinę przewagi konkurencyjnej.

Jeśli jednak w pewnych obszarach, które wskazałeś jako mocne strony Twoich konkurentów, jesteś daleko w tyle, to czas zabrać się do pracy i szybko nadrobić zaległości. Nie zachęcam oczywiście do kopiowania działań konkurencji, ale do tego, by większą uwagę skupić na obszarach, w których konkurencja znacząco Cię wyprzedza. Zainspiruj się jej działaniami i spróbuj znaleźć swój sposób na to, by rozwinąć dany obszar.

Ucz się od najlepszych

Na koniec chciałabym Cię zachęcić do obserwacji nie tylko Twoich bezpośrednich konkurentów, ale również liderów Twojej branży. Nie od dziś znane jest pojęcie benchmarking, którego głównym założeniem jest nauka od najlepszych. Z pewnością znasz tych, którzy wiodą prym w Twojej branży. Przyjrzyj się ich działaniom marketingowym i zastanów się, czy prowadzone przez najlepszych strategie, dałoby się zaimplementować w Twojej małej firmie. Być może dzięki tym obserwacjom odkryjesz nieodkryty do tej pory potencjał i znajdziesz sposób na to by się wyróżnić?

Mam nadzieję, że mój dzisiejszy artykuł pomógł Ci zrozumieć, że konkurencja wcale nie jest zjawiskiem złym. Warto się od niej uczyć, nie tylko na błędach, ale i na sukcesach. Obserwacje najlepszych mogą pomóc Ci się wyróżnić, a to będzie zgodne z hasłem: „wyróżnij się albo zgiń”, które doskonale ilustruje realia wolnego rynku.