Jak prowadzić blog firmowy – case study v.1

Niniejszym wpisem rozpoczynam cykl case studies na temat blogów firmowych. Będę rozmawiać z osobami z różnych branż, które zdecydowały się prowadzić blog firmowy. Dziś rozmowa z Ewą Tomczak.

case study blog firmowy

 

Ewa Tomczak – Animator zmian Trener biznesu, konsultant i marketingowiec z pasją dla ludzi. Posiada kilkuletnie doświadczanie w inicjowaniu, planowaniu i wdrażaniu zmian w organizacjach, w tym usprawnieniu struktury organizacyjnej, wprowadzaniu nowych produktów i kompleksowych działań marketingowych. Jest przekonana, że nigdy nie jest za późno, jeśli tylko się chce.

 

 

Jak prowadzić blog firmowy – case study – Ewa Tomczak

Czym się zajmujesz, na czym polega Twój biznes?

Pomagam małym i średnim firmom korzystać z pełnego potencjału przez wsparcie ich w planowaniu spójnych działań marketingowych, skutecznym wprowadzaniu usprawnień i zwiększaniu zaangażowania pracowników. Prowadzę konsultacje, szkolenia i warsztaty design thinking.

 

Czy prowadzisz biznes stacjonarny czy tylko online?

Większość działań odbywa się stacjonarnie, najczęściej w siedzibie firmy klienta. Sporadycznie prowadzę konsultacje online, najczęściej jako testowe próbki współpracy dla klientów.

 

Czy klienci trafiają do Ciebie poprzez stronę firmową czy raczej z polecenia?

Głównie z polecenia.

 

Od kiedy prowadzisz blog firmowy?

Pierwszy wpis na blogu pojawił się 8 sierpnia 2015 r. i do tej pory powstało 16 wpisów.

 

W jakim celu go założyłaś? Czy wyznaczyłaś sobie konkretny, mierzalny cel?

Blog jest dla mnie jednym z elementów planu budowania wizerunku eksperta od wprowadzania zmian i usprawnień w firmie. Nie mam mierzalnego celu przypiętego do bloga, ale ustaliłam po czym poznam, że jestem ekspertem. Jest to stawka konkretna za godzinę, liczba zapytań o konsultacje bądź szkolenia z tego zakresu oraz zaproszenia na konferencje w roli prelegenta.

 

Czy zbudowałaś strategię content marketingu czy idziesz na żywioł?

Raczej idę na żywioł. Choć wyraźnie określiłam, jakie tematy i treści będą znajdowały się na blogu i spiętych z nim mediach społecznościowych, a jakich tam nie będzie, to z czasem widzę, że moje podejście ewoluuje na skutek obserwacji rynku i mojego rozwoju. Cieszę się jednak, że mam punkt odniesienia, bo inaczej bardzo łatwo byłoby zacząć lawirować w tematach i stracić spójność i czytelność, na których mi zależy.

 

Jak dobierasz tematykę na blog?

Zależy mi, żeby treści dotyczyły realnych tematów spotykanych w biznesowej rzeczywistości, dlatego dobieram je podstawie obserwacji firm i wyzwań, z którymi się faktycznie się mierzą. Z jednej strony piszę o tym, co wg mnie jest ważne i problematyczne, a z drugiej strony czerpię dużo z tego, o co pytają klienci i nad czym z nimi pracuję. Uzupełniam to o teorie, które można wg mnie z pożytkiem zastosować na polskim rynku.

 

Czy robisz konkretne plany publikacji?

Mam założenia, że w ciągu tygodnia pojawia się na blogu przynajmniej jeden dłuższy tekst. Zbieram tematy na bieżąco i wybieram ten, który uważam za najlepszy na dany tydzień. Nie planuję z wyprzedzeniem, co kiedy się pojawi.

 

Czy Twój content to tylko wpisy blogowe czy też inne formy: galerie zdjęć, infografiki, tutoriale itp.?

Na blogu pojawiają się wpisy opatrzone czasem grafiką. Opublikowałam też miniplanner i ebooka. Na stronie na fb można dodatkowo znaleźć grafiki z cytatami dot. zmian i usprawnień, czy zdjęcia z warsztatów.

 

Czy korzystasz z narzędzi do planowania słów kluczowych?

Nie. Nawet nie wiedziałam, że są takie narzędzia 😉

 

Czy w jakiś sposób zbierasz dane potencjalnych klientów – zapis na newsletter, darmowy produkt itp.?

Miesiąc temu wprowadziłam na www możliwość pobrania darmowego ebooka „Zrób to dobrze – jak ominąć najczęstsze błędy przy wprowadzaniu zmian w firmach” za zapis na newsletter. http://ewatomczak.pl/bezplatny-ebook/

 

Czy jesteś zadowolona z liczby osób, które pobrały ten ebook? Czy liczyłaś na więcej

liczyłam na dwukrotnie więcej, ale zakładałam też bardziej intensywną promocję, a gdzieś się to rozpłynęło.

 

Czy dzięki blogowi: zwiększył się ruch na stronie, zwiększyła się liczba leadów, zwiększyła się sprzedaż? O ile?

Nijak nie mam jak tego zmierzyć.

Zbadałam natomiast, jaki odsetek odsłon stanowiły podstrony blogowe (w tym darmowy miniplanner i ebook). W 2015 roku ich udział wynosił 13,86%, a w 2016 roku wzrósł aż do 31,89%. Myślę, że te dane też mówią o roli bloga. Nawet jeśli ludzie nie trafiają przez wpisy blogowe (bo tego nie mogę potwierdzić jednoznacznie – nie mam wpiętego Google Analiticsa ani niczego podobnego na www, a podane statystyki pochodzą ze statystyk dostępnych w Wordpressie), to podczas odwiedzin strony www ludzie tego bloga przeglądają.

 

Czy monitorujesz postępy – co jaki czas?

Monitoruję ruch na stronie www i czytelność postów blogowych. Obserwuję, że przy wykorzystaniu płatnej reklamy na fb, lub w dniu publikacji posta blogowego i jego promocji, ruch się zwiększa.

 

Co jest najtrudniejsze przy prowadzeniu bloga firmowego?

Dla mnie najtrudniejsze są: konsekwencja i znalezienie czasu na działanie, które nie przekłada się wprost na sprzedaż. Trzeba wygospodarować na to czas pomiędzy obsługą klientów, pozyskiwaniem nowych i rozwojem biznesu. Przy blogu trzymają mnie zrobione na początku założenia dot. budowania wizerunku w sieci i zawsze sięgam po tę kartkę jak zastanawiam się, czy na pewno warto to robić. I wtedy przypominam sobie, że warto.

Bardzo dziękuję za rozmowę🙂

 

Jak prowadzić blog firmowy  – słowo ode mnie:

Na podstawie powyższego wywiadu – case study chciałabym Ci pokazać, które działania są prowadzone dobrze, a nad którymi można by jeszcze popracować.

 

Cel

Chęć budowania wizerunku eksperta – świetny cel i wiem, że wiele osób uważa go za najważniejszy powód pisania bloga firmowego. Cel ten ma jednak jedną wadę – bardzo trudno go zmierzyć. Można jednak wyznaczyć sobie pewne wartości, których osiągnięcie stanie się dowodem na to, że nasz cel został zrealizowany. U Ewy ten cel jest skonkretyzowany, przełożony na konkretne wartości – mam nadzieję w jakimś horyzoncie czasowym.

 

Strategia

Z jednej strony Ewa mówi, że nie ma określonej strategii, a z drugiej jednak nakreśliła sobie tematy, które chce poruszać na blogu. Na bieżąco też monitoruje zainteresowanie czytelników i dopasowuje tematy do ich potrzeb. Według mnie jest to jednak trzymanie się pewnej strategii, choć może sama autorka tak tego nie nazywa;).

Przy tym wątku dobrze byłoby się jednak zastanowić czy tematyka dociera do wybranej grupy docelowej. Niekoniecznie bowiem zwiększona popularność niektórych wpisów świadczy o tym, że idziemy w dobrym kierunku. Może się bowiem okazać, że trafiasz niekoniecznie do swojej grupy docelowej. Wówczas poszukiwanie tematów pokrewnych, do tych najbardziej popularnych z pewnością zwiększy liczbę czytelników, ale niekoniecznie przełoży się na efekty w postaci realizacji założonych celów.

Polecałabym również skorzystać z narzędzi do planowania słów kluczowych. Czasem nawet prosta zmiana szyku zdaniu może poprawić pozycję na liście wyników wyszukiwania. Jeśli chcesz poznać więcej narzędzi, to przeczytaj artykuł: Jak dobrać słowa kluczowe.

Proponowałabym też sprawdzić czy trafiasz do właściwej grupy odbiorców – może Ci w tym pomóc stworzenie persony – o tym jak to zrobić piszę w poście: kim jest Twój klient

 

Leady

Ewa zbiera leady czyli dane osób zainteresowanych tematem, które w późniejszym czasie mogą stać się klientami. Darmowy produkt jest jednym z najskuteczniejszych sposobów pozyskania leadów.

 

Monitorowanie postępów

Największym (poza brakiem planowania słów kluczowych) rzucającym się w oczy niedopatrzeniem na blogu firmowym Ewy (żeby nie powiedzieć błędem;)), jest brak możliwości szczegółowego monitorowania statystyk, a tym samym brak możliwości sprawdzenia, jak stworzenie bloga przełożyło się na ruch na stronie.

Google Analitics to moim zdaniem absolutny must have na każdej stronie firmowej, a już na pewno na stronie z blogiem firmowym. To jest prawdziwa kopalnia wiedzy o tym, kto trafia na stronę, skąd trafia, jakich słów kluczowych używa wyszukując stronę w Google, ile czasu spędza na stronie itd. itd. Temat jest tak szeroki, że trudno opisać go w kilku słowach. Poświęciłam mu już nieco uwagi opisując dlaczego warto znać źródła ruchu na stronie, ale temat jest zdecydowanie szerszy.

Teraz chcę tylko podkreślić, że moim zdaniem bez Google Analitics prowadzenie bloga firmowego nie ma sensu. To właśnie z dostępnych w GA danych, można wyczytać bardzo wiele o tym co się dzieje na stronie i w oparciu o nie dopracowywać strategię działań content marketingowych. Bez niego skuteczny marketing w małej firmie nie będzie istniał.

 

Trudności w prowadzeniu bloga

Jak pokazuje moja praktyka, trudności, o których pisze Ewa dotyczą większości osób decydujących się na prowadzenie bloga firmowego. Często motywacją, która dodaje skrzydeł jest wzrost popularności niektórych wpisów blogowych. Co jednak, gdy piszesz i piszesz, a efektów nie widać? Wówczas być może czas na weryfikację celów i założeń? Może czas na zmianę strategii? Warto z pewnością to rozważyć, ale o zmianach Ewa z pewnością wie więcej ode mnie;).

Ciekawa jestem co sądzisz o nowym cyklu case studies? Może masz ochotę na zadanie dodatkowych pytań Ewie? Zapraszam do komentowania.

W przygotowaniu mam kolejne wpisy z tego cyklu, ale jeśli masz ochotę udzielić wywiadu i podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat prowadzenia bloga firmowego, to napisz do mnie na agnieszka@liczysiecontent.pl