Jak wykorzystać istniejące wpisy na blogu, czyli 6 sposobów na recykling treści

recykling treści

Starasz się ciągle tworzyć nowe treści, poszukujesz kolejnych tematów i jesteś w nieustannym trybie twórczym? To wszystko jest bardzo ważne dla rozwoju Twojego bloga, ale jednocześnie może być męczące, a ostatecznie mniej efektywne. Dlatego namawiam do zadbania o treści, które już masz na blogu. Jak to zrobić, dowiesz się z tego artykułu.

Reuse i recykle w tworzeniu contentu

Jeśli prowadzisz  blog, pamiętaj, że życie contentu nie kończy się w momencie jego publikacji. Cały proces, przez który przechodzisz jako twórca od pomysłu do publikacji artykułu, to tylko część większego procesu content marketingowego. Tworzysz treści nie tylko po to, aby żyły one tylko wtedy, gdy informujesz o pojawieniu się nowego tekstu. Chodzi o to, by treści pracowały na Ciebie znacznie dłużej. Na tym polega cała idea SEO i content marketingu.

Aby treści mogły Ci długo służyć i generować ruch na stronie, najważniejszą rzeczą jest zadbanie o ich widoczność w Google. Dobrze napisany artykuł może bardzo długo pracować na Twój biznes, ale może też się zdarzyć, że konkurencja przebije Twój artykuł i spadnie on na niższe pozycje. Co w takiej sytuacji? Jak poprawiać widoczność contentu?

6 sprawdzonych sposobów na recykling treści

Aktualizacja

Każda branża nieustannie się rozwija i dlatego teksty, które powstały 2 lata temu z pewnością można uzupełnić o dodatkowe informacje, nowości czy badania, które pojawiły się w międzyczasie. Ty jako specjalista także poszerzasz wiedzę, a z biegiem czasu masz nowe spojrzenie lub podejście do danego tematu. To wszystko sprawia, że warto wracać do artykułów i odświeżać je.

Po pierwsze pamiętaj, aby zawsze publikować post z nową datą. W WordPress masz taką możliwość. Dzięki temu wyciągniesz artykuł na początek wszystkich wpisów, a użytkownicy będą mieli większą szansę, aby go znaleźć. 

Po drugie, nie zmieniaj adresu URL – artykuł, który został już zaindeksowany w wyszukiwarce, powinien dalej funkcjonować pod tym samym adresem. (więcej o tym w artykule: Przyjazny adres URL).

Po trzecie, aktualizacja treści to prosty zabieg, który Google bardzo lubi, a od Ciebie nie wymaga dużego nakładu pracy – dopisujesz fragment tekstu (minimum 500-800 znaków), np. cały akapit (nagłówek + tekst) lub przeredagowujesz artykułu i dodajesz mniejsze fragmenty w kilku akapitach.

Odbiorcy czasem korzystają z jakichś kanałów do automatycznych powiadomień (RSS) lub agregatorów blogów, na które trafiają najnowsze wpisy. Jeśli zatem aktualizujesz jakąś treść, to opublikuj ją z nową datą, by dotrzeć do osób, które korzystają z rozwiązań tego rodzaju. W mojej działce jest to np. planeta SEO, która zbiera wpisy z różnych blogów branżowych. Odwiedzając tę stronę wiem, że znajdę najnowsze wpisy z kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu blogów i mogę wybrać treści, które mnie interesują najbardziej. Dzięki temu oszczędzam czas, bo wystarczy, że w poszukiwaniu nowych treści odwiedzę tylko tę jedną stronę.

Jeśli spojrzysz na to rozwiązanie z drugiej strony, czyli jako właściciela strony internetowej, to z pewnością zauważysz, że aktualizacja daty publikacji tekstu pozwala Ci pojawić się wysoko w agregatorach treści, a dzięki temu dotrzeć z nową wersją do szerszej grupy odbiorców. Dzięki temu pojawia się ruch na stronie, który może być dla Google potwierdzeniem, że taka treść jest wartościowa, co będzie przyczynkiem do wyniesienia go na wyższe pozycje na liście wyników wyszukiwania.

Aktualizacja treści i dodanie daty w tytule 

Są takie treści, które bardzo szybko się dezaktualizują i trzeba je regularnie odświeżać. Najczęściej dotyczy to dziedzin bardzo dynamicznych, np. przepisów prawa, w których data nowelizacji konkretnej ustawy czy rozporządzenia ma ogromne znaczenie. 

W takim przypadku poza aktualizacją treści i zmianą daty publikacji, warto dodać tę datę także w tytule. Dla odbiorcy jest to sygnał, że trzymasz rękę na pulsie i jesteś na bieżąco.

Nawet jeżeli Twój post nie będzie się wyświetlał na najwyższych pozycjach w wynikach wyszukiwania, to aktualna data w tytule może działać na użytkowników jak magnes. Oni zaczynają klikać w Twój artykuł, Google dostaje informację, że ta treść jest wartościowa dla odbiorców, a w konsekwencji artykuł pnie się na wyższe lokaty.

Google Search Console

Jeżeli masz wpis, na którym szczególnie Ci zależy, to dobrym pomysłem jest skorzystanie z Google Search Console. Wejdź w zakładkę Skuteczność i zobacz na jakie frazy kluczowe ten post wyświetla się na wysokich pozycjach. Dużo wyświetleń oznacza duży potencjał tych fraz. Jeśli jednak Twój artykuł pojawia się na niskich pozycjach i przez to mało osób go odwiedza, to dodaj do niego znalezione w GSC frazy kluczowe.

Możesz użyć ich w nagłówkach, co jest jedną z dobrych praktyk webwritingu, a także w samym tekście, przeredagowując go nieco. Dla algorytmów będzie to jasny przekaz o czym jest Twój artykuł i znacznie ułatwi to indeksowanie kontekstowe/tematyczne. 

Linkowanie wewnętrzne

Naturalną praktyką podczas pisania bloga jest linkowanie w nowych postach do starych, przy jednoczesnym zapominaniu o tym, że można też działać w drugą stronę. Co mam na myśli? Warto wracać do starych postów blogowych i dodawać w nich linki do nowych artykułów, które rozszerzają dany fragment w starym wpisie lub traktują bardziej szczegółowo jakieś zagadnienie.

W ten sposób stworzysz powiązania między wpisami, które są bardzo ważne nie tylko ze względu na SEO, ale także ze względu na użytkowników. Link building na stronie prowadzi użytkowników na rękę i zaprasza ich do dłuższego czytania. To wszystko sprawia, że odbiorcy spędzają więcej czasu na Twojej stronie, a witryna może osiągać dzięki temu wyższe pozycje w Google.

Teksty zgodne z zasadami SEO

Optymalizacja treści pod SEO to jeden z ważniejszych elementów, o które należy zadbać. Jeśli wcześniejsze posty blogowe nie są odpowiednio zoptymalizowane, warto wykonać ich redakcję pod kątem SEO. Sprawdź, czy znajdują się w nich: 

  • odpowiednia hierarchia nagłówków (H2, H3, H4) oraz odpowiednio dobrane słowa kluczowe, 
  • akapity ułożone są w logiczną całość oraz czy nie są one zbyt długie, 
  • wypunktowania, wyliczenia, wyboldowania,
  • leady oraz linki wewnętrzne.

Teksty napisane z uwzględnieniem powyższych zasad będą bardziej przyjazne dla odbiorców, a dzięki temu chętniej czytane. Wpływa to bezpośrednio na czas, który użytkownik spędza na stronie. Dla Google jest to najlepszy sygnał, że Twoje treści są wartościowe. Po więcej informacji zapraszam do innych artykułów, w których szerzej opowiadam jak pisać teksty pod SEO oraz od czego zacząć pisanie tekstów pod SEO.

Jeśli ten temat jest dla Ciebie zupełnie niejasny, to zapraszam do udziału w bezpłatnym mini kursie wideo: „Przygotuj teksty przyjazne SEO w 10 krokach.

jak pisać teksty seo

Dystrybucja treści w różnych kanałach komunikacyjnych

Jeżeli masz stare posty blogowe, które były chętnie odwiedzane i czytane, to warto wykorzystać ich potencjał w kilku kanałach komunikacyjnych oraz różnych formatach. Do dyspozycji masz newsletter, jeśli go prowadzisz, oraz media społecznościowe, jak choćby Facebook, Instagram, Linkedin czy TikTok. 

Temat wyboru odpowiedniej platformy, to zupełnie inna historia, ale jeśli masz już swoje konta w jakimś medium, po prostu z niego korzystaj. Na podstawie jednego artykułu możesz przygotować kilka postów, np. z cytatami lub grafikami, filmiki czy popularne obecnie na Instagramie rolki

Sięgnij do tego co już masz, wyciągnij z tego esencję i pokaż to w nowej, dopasowanej do wybranego medium, formie. Odpowiednia dystrybucja treści to jeden z filarów content marketingu, który działa równolegle z SEO.

Recykling treści się opłaca

Recykling treści to ekologiczne i ekonomiczne podejście do content marketingu i SEO. Dodatkowo zdejmuje z Ciebie presję tworzenia nowych treści w nieskończoność. Docenisz go szczególnie w momentach, kiedy Twój poziom energii twórczej spadnie, a lista pomysłów na content będzie świecić pustkami. 

Korzystaj więc z tego, co już masz na blogu i ulepszaj. Zrób porządek na swojej stronie i skup się na pracy u podstaw, na którą zapewne nie masz zbyt dużo czasu. Warto, bo naprawdę przynosi ona dobre rezultaty. Masz przecież gotowy content, wystarczy o niego zadbać.

A jeśli wolisz oglądać niż czytać, to zobacz #shortpress, na bazie którego powstał ten artykuł.

Może Cię też zainteresuje:
skuteczny content marketing

Content marketing stał się ostatnio ulubionym hasłem wypowiadanym przez marketerów. Słychać o nim więcej niż o osławionym do tej pory Read more

content marketing narzędzia

Lead, prospect, persona, podcast, SEO, SEM to terminy, które nieodłącznie wiążą się z content marketingiem. Nie każdy je rozumie, zwłaszcza, Read more