Jaki content się liczy czyli co publikować na stronie?

jaki content się liczy

Od pewnego czasu content odmieniany jest przez wszystkie przypadki. Mówi się o tym, że tworząc content musisz dawać swoim odbiorcom wartość, bo tylko wtedy zyskasz ich uwagę, a przy okazji możesz podnieść swoje notowania w rankingu Google. Co to jednak oznacza w praktyce? Jaki content tak naprawdę się liczy?

Blog, video, a może audio?

Pierwszym pytaniem, na które trzeba sobie odpowiedzieć tworząc content dla swojej grupy docelowej, jest pytanie o formę. Ogólnie rzecz biorąc content można podzielić na trzy główne grupy:

  • content do czytania czyli wszelkiej maści blogi, case studies, raporty i inne treści pisane;
  • content do oglądania czyli video, i to zarówno dłuższe video w formie filmów na YT czy webinarów, jak i kilkusekundowe video na insta stories, w relacjach Facebooka, czy na modnym wśród nastolatków Tik Toku,
  • content do słuchania czyli treści audio, a więc przede wszystkim podcasty, które nadal jeszcze są w Polsce contentem niszowym.

Widząc tak szeroki wybór możliwości często nie wiesz co wybrać i stoisz niczym ten osiołek, któremu w żłoby dano. Podrzucę Ci zatem kilka podpowiedzi, co brać pod uwagę przy wyborze sposobu prezentacji contentu.

Do kogo chcesz trafić?

Pierwszą rzeczą, którą musisz wziąć pod uwagę jest klient, do którego chcesz trafić. Zacznij więc od odpowiedzi na pytanie kim jest Twój klient, a potem przeanalizuj swój opis klienta idealnego. Weź pod uwagę, co lubi, jak żyje, w jakich zakątkach Internetu i mediach spędza czas.

W innych miejscach Internetu buszują nastolatki, w innych specjaliści z danej dziedziny, a jeszcze gdzie indziej porusza się tematy parentingowe. Może być tak, że to właśnie miejsce, w którym najłatwiej Ci będzie dotrzeć do swoich odbiorców wskaże Ci formę contentu, którą powinieneś tworzyć.

Jeśli Twoimi odbiorcami są użytkowniczki Instagrama (przeważają tam kobiety), to sięgnij po taki content, który sprawdza się tam najlepiej czyli piękne zdjęcia i Instastories. Jeśli Twoimi odbiorcami są pasjonaci jakichś wąskich dziedzin, to sprawdź, gdzie można ich znaleźć i staraj się tworzyć treści dopasowane do oczekiwań odbiorców.

W czym czujesz się dobrze?

Wybierając formę contentu musisz patrzeć również przez pryzmat swoich predyspozycji, talentów, umiejętności, ale i ograniczeń. Jeśli na samą myśl o nagrywaniu video z Tobą w roli głównej masz ochotę schować się do szafy, to nie zaczynaj swojej przygody z contentem od transmisji live w mediach społecznościowych. Na to przyjdzie jeszcze czas, gdy oswoisz się z formatem video i do tego dojrzejesz.

Mała dygresja: jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałam sobie siebie występującej live przed kamerą, ale teraz już do tego przywykłam i lubię tę formę prezentacji contentu. Wiem jednak, że dotarcie do tego momentu to był proces, który wymagał ode mnie wyjścia ze strefy komfortu, oswojenia się z kamerą i świadomością, że występuję publicznie.

W takich sytuacjach lepiej wybrać inną formę contentu, w której czujesz się lepiej i wiesz, że umiesz w ten sposób przekazać wartościowe treści. Może to być forma audio, jeśli lubisz opowiadać, ale nie chcesz, by Cię oglądano, lub forma do czytania czyli np. blog.

Wybór bloga jako pierwszej formy contentu jest dla wielu osób wyborem najlepszym na początek. Pisząc tekst masz szansę na wprowadzenie poprawek i dopieszczenie tekstu zanim puścisz go w świat (byle nie za długo, bo tylko opublikowany content ma wartość😉). Dzięki temu unikasz stresów, jakie towarzyszą np. transmisjom na żywo, w których usunięcie błędu jest dużo trudniejsze.

Przy tej formie contentu zdecydowanie łatwiej możesz również skorzystać z fachowego wsparcia np. copywriterów, dla których pisanie tekstów blogowych to chleb powszedni. To pozwala Ci zadbać o dobry content dla Twoich odbiorców, a jednocześnie nie angażować się w ich tworzenie personalnie.

Czy jedna forma contentu to nie za mało?

Wszystko, co napisałam powyżej dotyczy sytuacji, gdy dopiero zaczynasz i zastanawiasz się, jak wykorzystać content marketing w swojej firmie. Wtedy najlepiej jest skupić się na jednej formie contentu i od niej zacząć, stopniowo wprowadzając również inne formy, które wzbogacą Twój przekaz.

Zdaję sobie co prawda sprawę, że mówi się o omnichannel marketingu, czyli o konieczności bycia wszędzie i docierania do odbiorców za pośrednictwem wielu różnych platform. To jednak wymaga sporej ilości czasu i zaangażowania. Jeśli masz czas i jesteś gotów je na tworzenie contentu poświęcić – świetnie, rób to, a będziesz mieć z pewnością świetne rezultaty. Jeśli jednak działasz sam, bo dopiero rozkręcasz biznes i masz do ogarnięcia tysiąc pięćset różnych tematów i nie masz wolnych środków, by zlecić tworzenie contentu na zewnątrz, to zacznij od jednej formy content marketingu i na tym buduj podwaliny swojego imperium 😉.

Jeśli zaczniesz tworzyć wszędzie, to szybko może przyjść kryzys twórczy czy zwyczajny brak czasu, który zniweczy wszystkie Twoje plany związane z podbiciem Internetu tworzonym przez Ciebie contentem. Dlatego polecam Ci na początek: wybierz jedną formę contentu, dopasowaną najlepiej do Twojej grupy docelowej i do tego, w czym czujesz się najlepiej, a dopiero potem, gdy rozwiniesz swój biznes, sięgaj po kolejne formy contentu.

Content audio i video a SEO

Na koniec chcę dodać jeszcze kilka słów na temat SEO w kontekście formy contentu. Tworzenie treści do czytania czyli np. bloga firmowego to jeden z najlepszych sposobów budowania widoczności w Google. Tekst blogowy jest dobrze widziany przez roboty Google, które indeksują go i dopasowują go do określonej tematyki. Problem pojawia się jednak z video i audio.

Jeszcze nie ma technologii, która pozwalałaby robotom Google’a widzieć, co jest na filmie czy słyszeć, co jest w podcaście, żeby mogły one poprawnie zaindeksować taką treść. Musisz zatem do każdego video czy audio, które pojawia się na stronie, dodać opis. Napisz, co znajduje się w danym video czy audio. Czego dowie się widz i słuchasz, na jakie pytania znajdzie tam swoje odpowiedzi. Dzięki temu stworzysz treść, która pomoże robotom Google’a zrozumieć, co jest w nagraniach i przyporządkować je do odpowiedniej tematyki. Taki tekst ma również znaczenie dla użytkownika, czyli znów wkraczamy w temat UX i SEO, bo dzięki informacjom o czym jest dany film odbiorca może stwierdzić, że chce poświęcić czas na dokładniejsze zapoznanie się z jego treścią.

Sytuacją idealną pozwalającą na pełne wykorzystanie potencjału content marketingu jest umieszczanie obok video czy podcastu, jego transkrypcji. Dzięki temu tworzysz jeden materiał – video lub podcast, a następnie obok niego publikujesz transkrypcję i w ten sposób trafiasz do dwóch grup zainteresowanych – tych co wolą słuchać/oglądać oraz tych, którzy wolą jednak przeczytać.

Oczywiście wszystkie opisy i transkrypcje powinny być publikowane zgodnie z zasadami pisania tekstów SEO. Tych zasad nie jest dużo, a ich stosowanie, szczególnie w branżach, w których mało kto to stosuje, pozwala wybijać się na wyższe pozycje w Google. Tu znajdziesz więcej informacji jak pisać teksty pod SEO. Jeśli chcesz otrzymać więcej informacji na temat tworzenia treści pod SEO, czujesz, że sam nie podołasz, bo utykasz na wyszukiwaniu słów kluczowych, to weź udział w warsztacie: Jak pisać teksty SEO. Dowiedz się, jak zabrać się za pisanie treści pod SEO, znajdź odpowiednie dla Twojej firmy słowa kluczowe, a potem napisz swoje 3 teksty dobrze zoptymalizowane pod SEO pod moim okiem. Więcej szczegółów znajdziesz na stronie Warsztat online: Jak pisać teksty SEO?

A jeśli wolisz oglądać niż czytać, to zapraszam do obejrzenia #shortpressa w wersji video.