Od czego zacząć planowanie treści na blog? 4 sprawdzone sposoby

planowanie treści na blog

Specjalizujesz się w swojej dziedzinie, masz stronę internetową i zastanawiasz się nad założeniem eksperckiego bloga? Pewnie często słyszysz, że blog pomaga pozycjonować stronę i budować markę osobistą. No właśnie, tylko o czym pisać, skoro Internet jest już pełen specjalistycznych blogów w niemal każdej tematyce? Myślisz, że wszystko zostało już napisane i nie ma miejsca na Twoje treści? Fakt – sieć jest bardzo nasycona treściami różnego rodzaju, tak jak na rynku jest mnóstwo produktów. A mimo to powstają kolejne. W tym artykule podpowiem Ci jak zacząć planować content na blog i wyjść do ludzi ze swoją wiedzą i doświadczeniem. 

Nie bój się pisać na tematy, które już ktoś poruszył

Abyś mógł ruszyć z tworzeniem contentu, musisz zrozumieć, że w Internecie wciąż jest miejsce na kolejne treści. Każdy z nas ma inne podejście do życia, do edukowania, do opisywania pewnych zjawisk, dlatego nie martw się, że coś już zostało napisane. Być może Twój sposób przekazywania wiedzy wyróżni Cię w tłumie i znajdziesz grono swoich odbiorców.

Zastanów się – czy też tak masz, że kilka razy słyszysz poradę związaną z jakimś tematem i masz wrażenie, że wszyscy mówią to samo, choć każdy w inny sposób, i dopiero za dziesiątym razem przekaz do Ciebie trafia? Tak jest ze wszystkimi treściami. Możesz potraktować to jak wyzwanie – spróbuj napisać swoje artykuły lepiej i dogłębniej niż konkurencja albo podejść do tematu z innej strony, dzięki czemu trafisz do innych odbiorców. A przede wszystkim pisz po swojemu, bo tylko dzięki temu wpisy będą unikalne i autentyczne. Doceniają to zarówno czytelnicy, jak i roboty Google. 

Odpowiadaj na podstawowe pytania

Wielu ekspertów dotyka tzw. klątwa wiedzy i poczucie, że to czym się zajmują jest dla wszystkich równie oczywiste. A tak nie jest. Czy wszyscy wiedzą jak się instaluje WordPressa, wybiera rower dla dziecka albo robi ciasto drożdżowe? Oczywiście, że nie, dlatego nie bój się tworzyć contentu na poziomie podstawowym. 

Jako specjalista w danej dziedziny, poruszasz się w swojej bańce tematycznej. Dodatkowo być może obracasz się w środowisku branżowym oraz wśród ludzi, którzy tak jak Ty doskonale znają tę tematykę. Ale osoby spoza Twojej branży nie mają o tym zielonego pojęcia, lub mają bardzo niewielkie, i potrzebują wsparcia. Jeżeli będziesz mieć na swoim blogu dużo artykułów z wiedzą bazową, to ściągną one także spory ruch przychodzący. 

Możesz sprawdzić to zaglądając do dowolnego narzędzia do analizy słów kluczowych np. Ubersuggest. Zadaj tam pytanie, które Tobie wydaje się banalne, a zobaczysz, jak dużo jest wyszukiwań tego tematu. Przekonasz się, że mnóstwo osób szuka podstawowych informacji, a dopiero gdy zapoznają się z wiedzą basic, są gotowi pójść o krok wyżej. Dlatego na blogu warto mieć treści zarówno na poziomie podstawowym, jak i bardziej zaawansowanym. 

Poza narzędziami do analizy słów kluczowych, polecam korzystać z najlepszego źródła treści, czyli zapytań klientów. To oni mają określone braki w wiedzy, które Ty możesz wypełnić. Jeśli piętnasty raz słyszysz to samo pytanie, stwórz artykuł, który na nie odpowie. Nawet jeśli wydaje Ci się, że ten temat gdzieś już się w Twoich treściach pojawił albo jest tak trywialny, że nie warto go poruszać. Skoro Twoi klienci wciąż pytają, to znaczy, że poszukują odpowiedzi. 

Wszystkie pomysły i inspiracje na wpisy blogowe zbieraj np. w jednym pliku Docs lub… na małych kolorowych karteczkach przypiętych do tablicy korkowej! Dzięki temu zawsze będziesz mieć pod ręką temat na artykuł.

Sprawdzaj, co robi konkurencja 

Kiedy już pozbędziesz się swoich obaw dotyczących poruszania tematów, na które ktoś już pisał, w następnym kroku możesz przyjrzeć się działaniom konkurencji. Przyda się to zwłaszcza wtedy, gdy masz pustkę w głowie lub pustkę w notatkach. Wejdź na strony innych osób z Twojej branży i zobacz o czym piszą. Nie chodzi tu oczywiście o kopiowanie artykułów, ale o to, żeby zainspirować się, zobaczyć gdzie oni dostrzegli potencjał oraz jakie zauważyli problemy u odbiorców. 

Warto także zastanowić się, po co czytelnik zadaje określone pytania albo jakie trudności związane z danym tematem mogą się u niego pojawiać. To pozwoli Ci poruszyć zagadnienie od innej strony, przeprowadzić klienta za rękę przez tereny, które są dla niego nowe oraz odpowiedzieć mu na podstawowe pytania.

Wyprzedzaj trendy z Google Trends

Jeśli działasz w branży sezonowej, to zdecydowanie warto znać trendy, które nią rządzą. Dopiero zaczynasz? Skorzystaj z prostego i bezpłatnego narzędzia od Google, czyli Google Trends. Po wpisaniu przykładowego hasła pojawi się wykres w ujęciu czasowym, na którym dokładnie zaobserwujesz jak kształtuje się zainteresowanie danym tematem. Warto także porównywać zainteresowanie kilkoma hasłami na raz. Zagadnienia, które wymyślisz, wpisz w kalendarz i twórz artykuły z nimi związane, zanim zainteresowanie zacznie wyraźnie rosnąć. Na przykład w październiku należy się przygotowywać na Black Friday, które jest pod koniec listopada. Dlaczego? Post na blogu potrzebuje czasu, zanim roboty Google go zaindeksują i zanim zacznie się on piąć na liście wyników wyszukiwania. 

Jeżeli natomiast Twoja branża funkcjonuje przez cały rok na równym poziomie, nie musisz dopasowywać się do żadnych trendów czy sezonów i zaglądać do Google Trends. Po prostu publikuj. Prostym przykładem tematu niezależnego od pór roku czy świąt, będzie artykuł pt. “Jak upiec ciasto drożdżowe?”. Ciasto drożdżowe możemy upiec w każdy dzień tygodnia, o każdej porze roku. Jest to tzw. evergreen content. Oznacza to, że temat jest popularny przez cały rok dla szerokiego grona odbiorców, a po opublikowaniu artykułu przez bardzo długi czas może on generować ruch na Twojej stronie.

A jeśli wolisz oglądać niż czytać, to poniżej nagranie wideo, na bazie którego powstał ten wpis.

Może Cię też zainteresuje:
planowanie treści na blog

Wielu twórcom planowanie treści przychodzi z trudem i kojarzy się przede wszystkim z wpisaniem daty publikacji w kalendarz. Zupełnie nie  Read more

co robić by być wyżej w Google

Pozycja w Google, od której zależy skuteczność stron internetowych, w coraz większym stopniu zależy od czynników behawioralnych czyli od tego, Read more